Większość z pracowników i pracodawców na pewno odetchnie z ulgą: książeczki ubezpieczeniowe, z którymi zawsze jest tyle kłopotu, zostają wycofane z dniem 1 stycznia 2010 roku.
W 2010 roku książeczki nie będą już wydawane, jednak te, które pracownicy otrzymają przed 2010 roku będą ważne nadal – przez cały kolejny rok – potwierdzać będą prawo leczenia pracownika firmy, w której ma podpisaną umowę o pracę. ZUS w 2010 roku nie wyda książeczki ani pracownikom, ani tym osobom, które prowadzą działalność pozarolniczą. Skąd taki pomysł? Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Zdrowotnych uważają, ze książeczki takie nie są już po prostu potrzebne, ponieważ wszystkie informacje odnośnie ubezpieczeń ZUS przekazuje Narodowemu Funduszowi Zdrowia droga elektroniczną.
Nie wszystko jednak może być tak kolorowe. Okazuje się bowiem, że kłopot może być w tym, że z powodu braku kompatybilności programów NFZ z ZUS, informacje takie mogą docierać do NIZ. Z nawet kilkumiesięcznymi opóźnieniami. Problemy w związku z tym będą mieć pracownicy, który będą chcieli leczyć się Zarówno przychodniach NFZ. ZUS uważa jednak, że zaprzestanie wydawania legitymacji nie powinno mieć żadnego wpływu na możliwość korzystania z nieodpłatnej opieki medycznej.
Zamiast książeczek dowodem ubezpieczenia będzie druk ZUS. To na nim znajdują się informacje o miesięcznej kwocie opłaconych składek i każdy z pracodawców ma obowiązek wystawić taki dokument każdego miesiąca.
Fakt, ze książeczki nie będą już wydawane nie oznacza, że obecne nie będą już ważne.
– Będą aktualne aż do momentu wyczerpania miejsca, gdzie co miesiąc pracodawca stawia pieczątkę i tym samym potwierdza objęcie pracownika ubezpieczeniem zdrowotnym – mówi Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik NFZ. (wypowiedź: praca.gazetaprawna.pl).



